poniedziałek, 23 marca 2015

Gdy mi go oddał to złapał mnie za rękę i szepnął mi do ucha żebym z nim na chwilkę poszła bo musi mi coś powiedzieć, odłożyłam piwo i zgasiłam papierosa, oddaliliśmy się trochę od znajomych, oparłam się o drzewo i spytałam się jego co jest a on zaczął mi mówić..  Strasznie się jąkał, trudno było mu ułożyć jedno zdanie. -powiedz w końcu ? Zniecierpliwiona  zapytałam i wzrok upadł mi na ziemię.

-Wiesz że jesteś dla mnie ważną osobą, nie wiem jak to powiedzieć ale od jakiegoś czasu coś do Ciebie czuję.. Próbowałem się ogarnąć ale to jest silniejsze odemnie. Trudno jest mi to mówić i patrzeć ci się w oczy, nie chce spierdol*ć naszej przyjaźni przez to wszystko.. - Zapatrzyłam się w niego, mówił to tak pięknie że uśmiech poprostu nie chciał mi zejść z twarzy. Byłam najszczęśliwszą kobietą z świecie, przytuliłam go i powiedziałam:

-Pamiętasz jak obiecywaliśmy sobię że nic nie popsuje naszych relacji ? Nie ważne co by się działo to zawszę będę przy tobię. - wtuliłam się w niego i położyłam moją głowę na jego ramieniu.

-I co teraz z nami będzie ?..

-Teraz ? No nie wiem. Ale muszę Ci coś powiedzieć.

-No powiedz.

-Kocham Cię ! - cholernie bałam się mu to powiedzieć.. Popatrzyłam się mu w oczy a on mi odpowiedział :

-Ja Ciebie też. - 1 raz pocałował mnie w usta. Całowaliśmy się bardzo namiętnie, jego ręce, które wylądowały na moich pośladkach sprawiły że cała drżałam. Ja natomiast trzymałam go mocno za szyję i stałam na palcach wtulona w niego, czułam tylko piękny zapach jego perfum. Po około 20 minutach wróciliśmy do znajomych. Szliśmy za rękę, siedziałam na jego kolanach i obejmowałam go ręką. 

-Dobra zbijamy już do domów ? -zapytała Anitka.

-W sumię to nad tym rozkminiałam z Adamem.- odpowiedziała Anka. A ja i Oskar W ogóle nie słuchaliśmy ich, zajmowaliśmy się tylko sobą. 

-Kur*a Ej ! -krzyknął do nas Adam.

-No co ? -Odpowiedziałam.

-Zakochńce my już idziemy w chaty. - powiedział Adam.

-No to my też idziemy. -powiedział Oskar po czym wstaliśmy. Oskar odprowadził mnie pod mój dom, szliśmy za rękę. Kiedy byliśmy po moim domem Oskar chciał się pożegnać. Zaczęliśmy się całować. Nagle przerwałam i powiedziałam mu że muszę iść, pożegnałam się i poszłam do domu.


No i macie 3 rozdział :) Jest was już 200 !! Dzięki :* Tylko że dalej mało komentarzy :( pozostawcie ten jeden komentarz, dla was to mało znaczy a dla mnie naprawdę DUŻO. 

Wasze pytania :

  • Jak potoczą się relacje Oskar i Justyny ?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz