Następny dzień.
Obudziłam się o 8:00 na szczęście Szkołę miałam na 10:00. Zeszłam na dół do kuchni zjeść śniadanie : owsianka, jogurt i owoce z sokiem pomarańczowym. Ubrałam się w jeansy i biały sweterek. Poszłam wyprostować włosy i zrobić make-up. Zostało mi Jeszce 20 minut zanim pujdę na busa, więc poszłam na szluga (papierosa) na balkon... 20 minut później. Jestem już w szkole, widzę Oskara stojącego z jakimiś jego kumplami więc postanowiłam mu nie przeszkadzać i przeszłam obok niego, nawet się nie popatrzyłam w jego stronę. Nagle on podbiegł do mnie i chwycił mnie za ramię.
-Co jest ? Czemu się zemną nie przywitałaś ?
-Nie chciałam ci przeszkadzać, przecież rozmawiałeś z kumplami i było mi troszkę głupio się wtracać.
-Jezuuu.. Weź przestań, jesteś moją dziewczyną i jesteś ważniejsza od kumpli ! A teraz daj pyska mała - Powiedział to tak słodko że ugięły mi się nogi. Dałam mu buziaka, potem złapał mnie za rękę i zaprowadził mnie do swoich kolegów. Było mi trochę nie zręcznie bo nie znałam ich tak do końca ale Oskar mnie przedstawił i było w miarę okej. Zadzwonił dzwonek na lekcję, powiedziałam Oskarowi że muszę lecieć na lekcję dałam mu buziaka w policzko i oddaliłam się. Za sobą słyszałam takie hasła jak "jaaa no niezła dupeczka" , "nie no Oskar ty to masz szczęście żeby z Jutyną chodzić przecież chyba każdy do niej startowała a ona wybrała Ciebie zazdro.." . Czułam się dziwnie i czułam ich wzrok na mnie więc przyspieszyłam na szczęście Iza się do mnie dołączyła i poszłyśmy razem do klasy. Po drodze opowiedziałam jej co słyszałam od kolegów Oskara. Zaczęłyśmy się głośno śmiać a każdy z naszych znajomych tylko się za nami oglądali a my porostu szłyśmy dalej nie zwracając na nikogo uwagi.
Dzień w szkole był okej na każdej przerwie chodziłam z Izą do Oskara. Po szkole poszłam z Izką do parku na papierosa, pogadałyśmy troszkę. Wiedziałam że jest w złym stanie po śmierci babci więc postanowiłam ją troszkę rozerwać, zaproponowałam jej żebyśmy poszły dziś do kina a potem na lody albo coś takiego. Oczywiście nie chciała się zgodzić ale po długim namawianiu w końcu uległa i się zgodziła. Poszłyśmy do kina na film pt. "LOL" ten film jest spoko. Potem poszłyśmy na lody, dużo się wygłupiałyśmy i w końcu widziałam u niej uśmiech byłam z siebie dumna że mogłam jej pomóc choć na chwilę o tym zapomnieć. Poszłam ją później odprowadzić kawałek i wróciłam do domu. Zadzwoniłam do Oskara.
-Cześć, widzimy się dziś ?
-No siema siema, no właśnie miałem pisać. Więc tak, o której ?
-No nie wiem możesz wbijać nawet teraz.
-No to dobra zaraz będę u ciebie. Po 30 minutach przyjechał do mnie..
-No cześć w końcu jesteś, miałeś być za chwilę a jednak minęło 30 minut
-Sorka ale nie mogłem się wyzbierać. A w ogóle zapomniałem powiedzieć Ci dziś w szkole że ślicznie wyglądasz.
-Dzięki. - Podniusł mnie na swoje ręce i zaczął mnie całować. Posadził mnie na małej komodzie na korytarzu i zaczęliśmy się namiętnie całować. Potem całował mnie po szyi, było extra ! Nigdy nie wyobrażałam sobie nawet jakie to jest wspaniałe uczucie ! Wziął mnie na ręce i spytał się mnie :
-No to gdzie teraz?
-No może do mnie do pokoju, oglądniemy film ?
-No okeej. - Zaniósł mnie do mojego pokoju i położył na łóżku. Włączył laptop i zaczęliśmy wybierać jakiś film. Trafiło na horror. Położyliśmy się oboje na łóżku, wtuliłam się w niego, czułam jego boskie perfumy z paly boya. W połowie filmu zaczęliśmy się całować, usiadłam na nim w rozkroku i nachylona całowałam go namiętnie w usta. To była piękna chwila. Potem zgłodnieliśmy więc poszłam zrobić coś do jedzenia. Przygotowywałam dobry deserek, lody, truskawki, bita śmietana, nutella i owoce: truskawki i banany. Podczas gdy obierałam truskawki Oskar zszedł do kuchni przytulił mnie od tyłu i pocałował w szyję, dałam mu potem jedną truskawkę. Poszliśmy zjeść na górę do mojego pokoju. Cały czas karmił mnie jego truskawkami, tylko nie tak normalnie, musiałam łapać te truskawki ustami a potem dawałam mu połowę truskawki. Uwielbiam z nim spędzać czas, mogłabym być z nim 24h. na dobę ! Ale niestety musiał iść do domu bo była już 19:00. Położyłam się a on kłomnie, położył swoją nogę między moje nogi i położył głowę na moim dekoldzie a ja bawiłam się jego włosami potem go pocałowałam. Szepnęłam mu do ucha że go bardzo kocham a on postawił mnie w pozycji siedzącej i chwycił mnie za pośladki bardzo mocno i powiedział że on mnie też mega bardzo i na zawsze po czym zaczęliśmy się całować.
No to tyle ! Dzięki że jesteście i czytacie bloga :) Pamiętajcie o tym komentarzu i wysłania linka do swoich znajomych :*
A tak mniej więcej wyglądała dziś Justi :
A tak mniej więcej wyglądali Oskar i Justyna :


Świetne opowiadanie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :) Liczy się każdy, nawet najkrótszy komentarz!
malinowe-ciasto.blogspot.com